„— samoświadomość; autokonstrukcja; wyzwolenie; sen...
— zasypiam naprawdę zasypiam A to doskonale! Więc jutro —
Obudziłem się i zapomniałem. Wszystko to gdzieś się ulotniło. Ale myślę, że jednak gdzieś we mnie pozostanie i kiedyś, przy sprzyjającej okazji, odtworzę to sobie i zapiszę. Zapiszę tę godzinę przed świtem i trzeba będzie w nią uwierzyć.
Metz, to lutym. Chłodno, mglisto. Z pamiętnika gen. Kellera.
«...miałem bowiem zaszczyt i szczęście znajdować się obok Niego w najcięższych dlań chwilach. Od mych nocnych odwiedzin w Pałacu Miedzianym upłynęło lat dwadzieścia i los mój, wojennym kołem toczony, wiązał się przez te lata ściśle z Jego życiem. Danem mi było poznać naturę tego człowieka, źle rozumianą przez większość współczesnych, gdyż miał w swym usposobieniu nie tylko klejnot godności, ale i rzadką niechęć do cnoty uzewnętrznionej, co w naszym kraju myli się z brakiem pryncypiów. Ja sam w początkowym okresie sądziłem Go ostro, z nieufnością śledząc to, co było w Nim prawdą; przywiązany bowiem do mych młodzieńczych ideałów egalitaryzmu, uważałem Jego urodzenie za równające się zdradzie. Wiele lat musiało upłynąć, abym pod błyskotliwością Jego manier i pozornie lekkim rodzajem życia mógł prawdziwy trud dojrzewania ocenić. Dziś jeszcze, po tak długim czasie, niełatwo mi będzie rozstrzygnąć, kiedy się w Nim dokonała ostateczna transformacja, polegająca na scaleniu się zupełnym z własną osobowością — oznaczyć ów moment, w którym, odrzuciwszy ofiarowywane Mu doczesne widoki i względy, złożył się na ołtarzu swego powołania. Domyślać się tylko mogę, iż rzecz tę świadomie rozważył i że Jego decyzja nie była owocem uniesienia ani chwilowego afektu; przygotowywał się do niej od dawna, kryjąc ją w sobie i nie ujawniając na zewnątrz, co być może czyniło Go silnym w okolicznościach krytycznych; która to siła duchowego postanowienia obezwładniała Jego przeciwników w ich zawistnych przeciw Niemu spiskach. Nikt nie przeczuwał, ile mo“(9)
Randki internetowe |Cennik usług budowlanych |precel