„nistwo aniżeli niechęć i nagana. Już w najwcześniejszym dzieciństwie, kiedy wędrowaliśmy razem po zielonych łąkach koło Zundert, ufałem ci i wierzyłem w ciebie. I dziś także nie jest inaczej. Wystarczy, abym się znalazł przy .tobie, a wiem natychmiast, że wszystko, co robisz, jest ostatecznie słuszne i dobre...
Na twarzy Vincenta rozlał się szeroki, szczęśliwy uśmiech — taki, jaki można spotkać jedynie w Brabancji.
—Jak to dobrze słyszeć takie słowa, Theo!
W jego bracie ocknął się nagle człowiek czynu.
—Słuchaj, Vincencie, doprowadzimy całą tę sprawę do ładu, od razu tutaj. Mam wrażenie, że poza całym twoim gadaniem kryje się coś zupełnie określonego. Zamierzasz uczynić coś, o czym sądzisz, że to jedynie ci odpowiada, że z tej strony uśmiecha się do ciebie szczęście 1 powodzenie. A więc śmiało! W ostatnim roku otrzymałem dwukrotnie podwyżkę u Goupila; mam więcej pieniędzy, niż mi trzeba. Jeśli zatem chcesz wziąć się do czegoś, co wymaga na początek pomocy, powiedz mi po prostu odnalazłem wreszcie swe życiowe zadanie, idzie o to i o to, a ja zostanę twoim cichym wspólnikiem. Ty dostarczysz pracę, ja — kapitał. Kiedy ta rzecz okaże się rentowna, będziesz mi mógł wypłacić włożony kapitał wraz z odsetkami. A więc mów śmiało! Co zamyślasz, jakie masz zamiary Z pewnością już dawno powziąłeś decyzję, już wiesz, co chcesz zrobić z resztą twojego życia.“(8)
Tanie domy |katalog |Amerykański smok Jake Long